Nieprzekraczalne błękitne linie
Czy o okupacji Warszawy powiedziano i napisano już wszystko? Czy wspomnienia z epoki można połączyć w jednej pozycji z dokumentami kartograficznymi? „Plan Warszawy 1942-1944. Stadtplan Warschau” to książka rozprawiająca się z traumatyczną przeszłością nieszablonowo i nowatorsko.
Premiera pozycji odbyła się 11 lutego 2026 roku w Kinie Syrena w Warszawie. Spotkanie poprowadził dr Krzysztof Mordyński, historyk zajmujący się dziejami architektury i urbanistyki Warszawy, a jego gośćmi byli prof. dr hab. Krzysztof Komorowski, pułkownik WP w stanie spoczynku, prof. dr hab. Jacek Leociak, kierownik Zakładu Badań nad Literaturą Zagłady Instytutu Badań Literackich PAN, dr Paweł E. Weszpiński, geograf, kartograf oraz kustosz Muzeum Warszawy oraz Witold Pietruszewicz, geograf, kartograf i urbanista.
Na zmieniających się slajdach można dostrzec zarys miasta, które dzisiaj znamy jako nowoczesne, rozbudowane, europejskie. Kiedy w końcu zatrzymujemy się na jednej z grafik, rozpoznaję nazwy ulic, które znam z wielogodzinnych spacerów. Mogłoby się wydawać, że to ta sama Warszawa, ale z mapy gdzieniegdzie wyłaniają się niemieckie nazwy i niebieskie granice, które na pierwszy rzut oka nie mają większego sensu.
Życie w okupowanej Warszawie było naznaczone ciemnością. Reglamentacja dostaw prądu spowodowała, że uliczne latarnie nie spełniały swych funkcji, a mieszkania spowijał mrok. W czasie, gdy Warszawiacy nie mogli zaciemniać swoich okien, ludność żyjąca w okolicach więzienia Pawiak była zobowiązana do zasłaniania ich ciemnym papierem. Czy stolica w latach 1942-1944 była miastem skrajności? W jakim stopniu życie ówczesnych mieszkańców zostało naznaczone przez sztucznie narzucone podziały? Na te pytania szukają odpowiedzi profesor Jacek Leociak oraz doktor Paweł E. Weszpiński. Ich wspólna publikacja zatytułowana Plan Warszawy 1942-1944. Stadtplan Warschau to kompilacja świadectw z epoki zapisanych w dziennikach i pamiętnikach oraz rzeczowe przedstawienie planu opracowanego przez Wojskowy Urząd Kartografii i Pomiarów w Warszawie. Według badaczy plany Warszawy sprzed wojny to połączenie miasta istniejącego z miastem przyszłości – dochodziło do nakładania na mapy przyszłych przedsięwzięć planowanych w długoletniej perspektywie. Okres wojenny to jedynie przedstawianie miasta istniejącego, bez snucia odważnych marzeń i planów. W powojennej rzeczywistości zaczęto wracać pomysłów z lat trzydziestych, aby na nowo stworzyć polską stolicę.
Zadaniem, jakie postawili przed sobą, Leociak i Weszpiński, nie było przedstawienie historii Warszawy okupacyjnej, która już została w przeszłości znakomicie opisana. Autorzy za cel obrali sobie ukazanie sposobów doświadczenia przestrzeni miasta w tym czasie z perspektywy niemieckiej, polskiej oraz żydowskiej. Mur getta warszawskiego to nie jedyna groźna granica jawiąca się w zbiorowej świadomości Warszawiaków. Mieszkańcy stolicy na co dzień musieli również mierzyć się z murami niematerialnymi. Granicą nieprzekraczalną mogła okazać się tabliczka w tramwaju oddzielająca Niemców od reszty społeczeństwa lub strzeżone obszary ośrodków wojskowych. Plany miasta były płynne, a w szczególności zaznaczane na nich niebieską linią granice getta. Obszar żydowskiej dzielnicy systematycznie malał i przesuwał się z południa na północ, gdzie od 1942 rok w rejonie ulic Stawki i Dzikiej dochodziło do deportacji ludności do obozu zagłady w Treblince.
Stołeczność jest przymiotem Warszawy do setek lat, jednak zdaniem profesora Krzysztofa Komorowskiego, jednego z gości podczas premiery książki, w czasie okupacji miasto jako stolica istniało jedynie w wymiarze pragmatycznym. Centrum polskości, które swoją odwagą utrzymywało polskie społeczeństwo w nadziei na zwycięstwo, miało pod rządami niemieckim stać się pospolitym ośrodkiem miejskim. Stwierdzenie to można rozpatrywać pod kątem zbędnego romantyzowania historii, jednak faktem jest, że gubernator Hans Frank doceniał działania Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie i twierdził, że bez stolicy niemieckie problemy z polskim ruchem oporu zmalałyby znacznie. Według autorów okupanci w latach czterdziestych zmienili nazwy blisko dwustu siedemdziesięciu ulic na niemieckie odpowiedniki, jednak i tutaj opór stawiała ludność cywilna, która uporczywie używała polskiego nazewnictwa.
Przedwojenna Warszawa była domem dla społeczeństwa różnorodnego i wielokulturowego. Ten obraz miasta został zapomniany na długie lata, a Polacy żyli w przeświadczeniu, że naród jest jednolity etnicznie. Po wielu latach stolica przyciąga swoimi perspektywami ludzi z całego świata, którzy mieszkają obok siebie bez wznoszenia wrogich murów.
Spotkanie autorskie wokół książki Plan Warszawy 1942-1944. Stadtplan Warschau było współfinansowane ze środków Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.
Tekst: Julia Szymikowska
Redakcja: Agnieszka Wójcińska

