W ramach projektu Transfer Sztuki, w dniach od 30 maja do 22 czerwca br. w Łodzi odbędą się dwie wystawy, podczas których swoje prace zaprezentują artyści tworzący w Niemczech: Dorothee Schäfer, Uwe Siemens, Kristine Tusiashvili oraz Graeme Vaughan.
„Transfer sztuki” to wspólne przedsięwzięcie Fundacji Galeria Hyperion w Katowicach, Galerii Freies Kunst Territorium w Bochum, Galerii Ars Nova w Łodzi i artystów ze Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu Warszawskiego i Katowickiego. W ramach projektu, postanowiono zestawić ze sobą przedstawicieli sztuki współczesnej, prezentujących odmienne założenia i stylistyki artystyczne.
Rzeźba prezentowana przez Dorotheę Schäfer przywodzi na myśl wydobyte na światło dzienne szczątki odległej kultury. To twórczość, która mogłaby z powodzeniem imitować pomniki dawno upadłej cywilizacji. Często są to portrety ludzi, zazwyczaj szerzej nieznanych, głównie kobiet – działaczy społecznych, politycznych, związanych również z religią – podejmujących ryzykowne działania w imię jakiejś idei.
Malarstwo Uwe Siemensa uderza odbiorcę swoją witalnością, nieskrępowaną energią, widoczną na pierwszy rzut oka swobodą ekspresji. Jest pozytywne, wręcz radosne momentami, ale nie bezrefleksyjne. Mamy do czynienia z rodzajem abstrakcji, która powstaje w głębokim związku ze światem natury – jest wynikiem pewnego rodzaju wrażliwości na drobne niuanse pejzażu: barwy i ich odcienie oraz podziały i proporcje, które w nim występują.
Kristine Tusiashvili uprawia fotografię performatywną, w której obecność ciała artystki na zdjęciu jest gwarantem osobistego zaangażowania w poruszany temat. Artystka egzorcyzmuje traumę wojenną, związaną z konfliktem zbrojnym między Rosją a Gruzją, który wybuchł w 1990 r. i ponownie w 2008 r. Wciąż żywe wspomnienia tych wydarzeń znajdują odzwierciedlenie w kolejnych kadrach, nasyconych metaforą strachu i przemocy, które w swym niedopowiedzeniu zyskują wymowę uniwersalną.
Z kolei Graeme Vaughan, w swym najnowszym projekcie „The practice of becoming lost” tworzy fotograficzne pamiętniki podróży po odwiedzanych pierwszy raz miastach Europy. Nie porusza się jednak utartymi szlakami turystycznymi, lecz poznaje miasto z punktu widzenia jego przeciętnego mieszkańca. Metodą badawczą jest więc śledzenie osób, które zdają się znać otoczenie i które przez cały czas pozostają nieświadome swojej roli „przewodnika”, którą narzucił im artysta. Prowadzą więc fotografa po trasach, które wytycza życiowa konieczność, czy też ich codzienna rutyna.