Dziś w Warszawie odbyły się 13. polsko-niemieckie konsultacje
międzyrządowe. Tematem rozmów pomiędzy rządami Polski i Niemiec były relacje dwustronne i kwestii bezpieczeństwa
tym sytuacja na Ukrainie oraz relacje z Rosją.
Premier Ewa Kopacz podkreśliła, że konsultacje odbywają
się w szczególnej chwili. „Trzy dni temu odszedł od nas człowiek, który
swoją osobą utożsamiał ideę pojednania polsko-niemieckiego. Profesor Władysław
Bartoszewski całą część swojego życia spędzoną w służbie niepodległej
Rzeczypospolitej, poświęcił dla budowania i wzmacniania zaufania, bez którego
dzisiejsze relacje między Polską a Niemcami na pewno nie byłyby tak
bliskie” – powiedziała.
W ramach konsultacji podpisano umowę o wspólnej poprawie
sytuacji na drogach wodnych na pograniczu polsko-niemieckim (ochrona
przeciwpowodziowa, warunki przepływu i żeglugi).
Szefowa polskiego rządu przypomniała, że przyszłym roku obchodzić
będziemy 25-lecie Traktatu polsko-niemieckiego. Poinformowała, że w czasie
spotkania podjęto decyzję o udziale obu rządów w uroczystych obchodach
rocznicy.
Konsultacje odbywają się od 1997 r. i stanowią główny
instrument kontaktów na szczeblu rządowym między Polską i Niemcami.
Treść przemówienia ministra Władysława Bartoszewskiego
przygotowywanego na obrady 13. polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych
Cieszę się, że mogę dzisiaj uczestniczyć w
polsko-niemieckich konsultacjach międzyrządowych pod przewodnictwem pani
Premier Ewy Kopacz i kanclerz Angeli Merkel z tak licznym udziałem ministrów
konstytucyjnych.
O Polakach mawia się – nie bez pewnej racji – że lubią
obchodzić rocznice klęsk i tragedii narodowych. Ale przyszły rok 2016 przynosi
rocznicę pozytywną: jubileusz 25-lecia polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym
sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.
Przez te wszystkie lata kształtowała się infrastruktura
relacji polsko-niemieckich. Wiele projektów nigdy by nie powstało, gdyby nie
determinacja elit politycznych czy innych podmiotów życia społecznego,
gospodarczego czy kulturalnego. Bardzo sobie cenię własny udział w tym dziele
jako dwukrotny minister spraw zagranicznych Polski i parlamentarzysta.
Minione lata potwierdziły, że zwłaszcza Polacy i Niemcy nie
mogą sobie pozwolić na grzech zaniechania i budując relacje na poziomie
europejskim i wielostronnym, muszą stale uwzględniać podstawowe racje naszych stosunków
bilateralnych.
W ostatnich latach coraz częściej mówimy o
„polsko-niemieckiej wspólnocie interesów”. Wspólnota interesów nie jest dana
raz na zawsze. Jest strukturą ruchomą; wymaga naszego stałego wysiłku i uwagi,
a więc trzeba ją definiować i wypełniać na nowo. Dopiero w praktyce współpracy
pojawiają się rozbieżności. Wspólnota interesów wyraża się jednak w tym, że
nawet najostrzejsze spory nie godzą w fundamenty współpracy.
Dlatego właśnie musimy pamiętać, że dwustronne kontakty i
inicjatywy wymagają stałej pielęgnacji i regularnej pracy. Wszelkie objawy
pomniejszania znaczenia naszych stosunków czy braku zainteresowania sąsiadem
powinny jeszcze bardziej motywować nas do intensywnego działania.
Znakomite relacje osobowe (przejawiające się w spotkaniach
szefów rządów i konkretnej współpracy między naszymi ministrami) winny
przekładać się na rzeczywiste pozytywne zmiany bilateralnych relacji.
Jesteśmy świadomi, jak istotną rolę odegrały i nadal
odgrywają polsko-niemieckie inicjatywy: Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży,
Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej czy Fundacja Polsko-Niemieckie
Pojednanie. Dziś wiemy, jak ważne jest, by nadal wspierać te organizacje.
Przyszłoroczny jubileusz to dla Polaków i Niemców możliwość
spojrzenia na dotychczasowy wspólny dorobek w dziedzinie współpracy dwustronnej
i międzynarodowej, jak również doskonała okazja do wyciągnięcia wniosków z
dotychczasowej, nie do końca jednak symetrycznej realizacji zapisów
traktatowych oraz wypracowania nowej agendy zadań.
Dlatego tak ważne są prowadzone rozmowy w formule Okrągłego
Stołu do spraw wspierania Polonii i Polaków w Niemczech oraz mniejszości
niemieckiej w Polsce. Zjawisko braku zainteresowania władz federalnych czy
landowych dla wspierania nauczania języka polskiego jako ojczystego jest
niepokojące.
Sprawy historyczne nadal pozostają dla nas wrażliwe.
Podejmując nowe wyzwania – musimy cały czas pamiętać o przeszłości, zachować pamięć historyczną i
stanowczo reagować na wszelkie próby fałszowania historii. Myśląc o przyszłości,
nie możemy zapominać bądź zakłamywać przeszłości.
W sumie jednak jesteśmy na dobrej wspólnej drodze.