Pod kopułą miłosierdzia

Co kryje się pod pojęciem społecznej odpowiedzialności kościoła oraz czym są i jaką rolę pełnią diakonia i ekumenia. Co katolicki marketingowiec może powiedzieć o autopromocji kościoła oraz jakiego wyznania był miłosierny Samarytanin? Te kwestie były poruszane podczas dziesiątej - jubileuszowej debaty ,,Rozmów pod kopułą: Europa - Kościół - Ekumenia”

Aleksandra Zinkiewicz

Tematem przewodnim spotkania była ,,Socjalna odpowiedzialność Kościoła – Diakonia, Caritas, Eleos”. W debacie wzięli udział: ks. Doroteusz Sawicki – duchowny Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz Dyrektor Prawosławnego Metropolitalnego Ośrodka Miłosierdzia ELEOS; dr Robert Sitarek – duchowny ewangelicki oraz dyrektor Diakonii Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP; Ellen Ueberschär – członkini zarządu Fundacji Stefana w Berlinie oraz Marcin Kawko – przedstawiciel Caritas Polska.

Jednym z kluczowych wątków rozmowy była „diakonia”. Co kryje się pod tym, mało znanym, pojęciem? Pochodzi ono z języka greckiego – διακονία, czyli służba. To określenie wywodzące się z Nowego Testamentu, jakie odnosi się do nieodpłatnej, bezinteresownej posługi – pomocy na rzecz potrzebujących. Taką rolę pełnią właśnie organizacje przykościelne, obecne na spotkaniu – Diakonia, Caritas oraz Eleos.

W debacie poruszono temat znaczenia tego pojęcia w poszczególnych kościołach. Przywołując myśl biblijną oraz słowa apostoła Pawła, ks. Doroteusz Sawicki przypomniał, że w ujęciu chrześcijańskim relacja z Bogiem jest nierozerwalnie związana z postawą wobec bliźniego – nie da się bowiem pokochać Boga, bez uprzedniego otwarcia się na drugiego człowieka. W tradycji prawosławnej to właśnie diakonia stanowi praktyczny sprawdzian tej miłości, będąc bezpośrednim odzwierciedleniem natury Boga, który sam jest Miłością. Perspektywę kościoła ewangelickiego przybliżył dr Robert Sitarek. Wyjaśnił on, że diakonia ma charakter ,,reaktywny” – co oznacza, że pomoc nie jest tylko suchym obowiązkiem, ale naturalną reakcją człowieka na doświadczenie wiary. I tak w tym ujęciu wiara jest impulsem (przyczyną), a konkretne działanie na rzecz potrzebujących jest jego owocem (skutkiem). Pomagamy więc nie z poczucia obowiązku czy chęci zysku duchowego ale z czystej wdzięczności za doświadczoną miłość od Boga. Reprezentujący Caritas Marcin Kawko wskazał natomiast na pojęcie sprawiedliwości społecznej. W tradycji katolickiej pomoc potrzebującym nie jest jedynie aktem dobrej woli czy jałmużną. Chodzi o sprawiedliwość, jaka nakazuje widzieć w każdym człowieku taką samą godność i dbać o to, aby nikt nie był wykluczony z dostępu do podstawowych dóbr czy wspólnoty. Dopełnieniem tych rozważań był głos Ellen Ueberschär. Podkreśliła ona, że w obliczu ludzkiego cierpienia różnice dogmatyczne schodzą na dalszy plan. Realizowanie miłości do ludzi potrzebujących wsparcia to najważniejszy punkt styku wszystkich Kościołów – miejsce, w którym ekumenizm przestaje być teorią, a staje się wspólną praktyką.

Kolejnym kluczowym zagadnieniem podjętym w toku dyskusji była ekumenia – czyli dążenie do jedności i bliższej współpracy, wewnątrz chrześcijaństwa. Wszyscy uczestnicy debaty byli zgodni co do tego, że potrzebujący powinni otrzymywać pomoc, bez względu na swoje wyznanie. Dyrektor Ośrodka Eleos zaznaczył, że pomoc jakiej udziela ta prawosławna organizacja w ok. 90% udzielana jest osobom innych wyznań, co wynika z potrzeby ekumenicznej. Marcin Kawko także podkreślił, że w Caritasie nie ma znaczenia, jakiego wyznania jest osoba potrzebująca. Taka postawa organizacji przykościelnych nabiera szczególnego znaczenia w kontekście postępującej laicyzacji społeczeństwa w krajach, takich jak Polska czy Niemcy. Według raportu CBOS¹, pt. ,,Religijność Polaków w ostatnich dziesięcioleciach” z 2024 roku, w ciągu ostatnich 30 lat odsetek osób regularnie praktykujących religię spadł z 50% do ok. 34%. Szczególnie widoczne jest to wśród młodszego pokolenia. W Niemczech proces ten przybiera nieco inny charakter. Mimo, że liczba członków Kościołów (katolickiego i ewangelickiego) spada to pozostają one w dalszym ciągu ważnym fundamentem państwa. Organizacje takie jak Diakonie Deutschland czy Caritas Deutschland są jednymi z większych pracodawców, co pokazuje, że nawet w przypadku mniejszej liczby wiernych, w dalszym ciągu ważna pozostaje odpowiedzialność socjalna kościoła.

Dyskusja nabrała tempa w momencie, gdy prowadzący postawił prowokacyjne pytanie o wizerunkowy wymiar pomocy – czy diakonia jest formą autopromocji Kościoła? Dr Robert Sitarek uznał, że w pewnym sensie tak jest – i nie widzi w tym nic złego. Według niego jest to szansa na budowanie jedności oraz wyjście z pomocą do potrzebujących. Z kolei ks. Doroteusz Sawicki podszedł do tematu ze strony duchowej, nie zgadzając się z tezą o marketingu. Podkreślił, że miłosierdzie to nie kampania wizerunkowa, ale wewnętrzna potrzeba serca: ,,Nie ponosimy odpowiedzialności za to, że obok jest chory człowiek. Ale dbając o niego, pomagamy samym sobie stać się lepszymi ludźmi”. Najbardziej pragmatyczny głos należał do Marcina Kawko. Jako osoba odpowiedzialna w Caritas Polska za komunikację i marketing, spojrzał na problem przez pryzmat skuteczności. Stwierdził wprost, że chciałby, aby diakonia była dobrą ,,reklamą” – po to, aby informacja o wsparciu docierała do każdego, kto tego potrzebuje.

Uczestnicy debaty zwrócili uwagę na jeszcze jedno, współczesne zagrożenie, jakim jest proces tzw. NGO-izacji organizacji kościelnych. Polega on na ryzyku, że instytucje takie jak Caritas, Diakonia, czy Eleos, starając się o wypełnienie wszystkich obowiązków biurokratycznych i walcząc o dotacje, staną się ,,zwykłymi” organizacjami pożytku publicznego. Przy tym, tracąc swój unikalny i duchowy fundament. Problem ten ma jednak drugą stronę – finansową. Marcin Kawko z Caritas Polska zauważył, że organizacje wyznaniowe bywają niekiedy wykluczane z dostępu do niektórych funduszy publicznych. Tymczasem, skala potrzeb jest ogromna. Aby uzmysłowić słuchaczom powagę sytuacji, przytoczono wstrząsające dane dotyczące kondycji psychicznej społeczeństwa. Zgodnie z „Raportem o Samotności” Szlachetnej Paczki², blisko jedna trzecia seniorów w Polsce doświadcza tak dojmującej izolacji, że nie ma obok siebie nikogo bliskiego. Z kolei z badania „Młode Głowy” Fundacji UNAWEZA³ wynika, że aż 69% młodzieży przed 14. rokiem życia cierpi z powodu fizycznej samotności. W dobie tak głębokiego kryzysu więzi międzyludzkich, misja Kościoła – oparta na wspólnocie i bezwarunkowej obecności – wydaje się potrzebna bardziej niż kiedykolwiek.

W trakcie debaty padło prowokacyjne pytanie – jakiego wyznania był miłosierny Samarytanin? Nie ma tu dobrej odpowiedzi. Bo w niesieniu pomocy nie jest kluczowe, kto jest jakiego wyznania, a to aby była ona udzielana w sposób odpowiedzialny i aby widoczne były jej efekty. Cytując słowa ojca Doroteusza: – Organizacja kościelna to organizacja nas wszystkich. Zamiast pogłębiać podziały, należy dążyć do jedności i współpracy między różnymi instytucjami pomocowymi. Symbolem tej wspólnotowości była kończąca spotkanie wspólna modlitwa ,,Ojcze Nasz”.

Debata odbyła się 12 marca, organizatorami byli parafia Ewangelicko-Augsburska Św. Trójcy w Warszawie, Berliner Dom oraz Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej. Całość spotkania dostępna jest na YouTube pod tym linkiem: https://www.youtube.com/live/hDkMkiWEGL8.


¹ https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2024/K_050_24.PDF
² https://www.szlachetnapaczka.pl/raport-o-samotnosci/
³ https://mlodeglowy.pl/wp-content/uploads/2023/04/MLODE-GLOWY.-Otwarcie-o-zdrowiu-psychicznym_-Raport-final.pdf

Redagowała: Agnieszka Wójcińska