Transnarodowe narracje

Bogata i wielowątkowa historia polsko-niemiecka zasługuje na jednolite naukowe opracowanie, dzięki któremu uczniowie zostaną zmuszeni do samodzielnej analizy wydarzeń istotnych z perspektywy obu nacji. W ramach panelu o edukacji historycznej w trakcie Forum Polsko-Niemieckiego dyskutowano, czy seria podręczników „Europa. Nasza historia” dobrze spełnia tę rolę i jak ją spopularyzować.

Julia Szymikowska

Czy istnieje droga do stworzenia podręcznika opartego na zasadzie pluralizmu perspektyw w kwestiach spornych pomiędzy narodami sąsiednimi? Czy publikacje tworzone przez międzynarodowe zespoły historyków mogą poszerzyć horyzonty uczniów? Te pytania zostały poddane dogłębnej analizie przez prelegentów podczas panelu o edukacji historycznej w trakcie Forum Polsko-Niemieckiego.

Spotkanie wokół edukacji historycznej odbyło się 17 czerwca 2026 roku. W debacie udział wzięli Eckhardt Fuchs, dyrektor Instytutu Leibniza; Violetta Julkowska, współprzewodnicząca Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej; Igor Kąkolewski, dyrektor Centrum Badań Historycznych w Berlinie PAN; Verena Laubinger, członkini prezydium Wspólnej Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej Historyków i Geografów; Steffen Sammler, pracownik naukowy w Instytucie Leibniza; Tomasz Stryjek, kierownik projektu badawczego „Nauczanie wielonarodowej historii: Niemcy – Polska – Ukraina. Wspólne projekty podręcznikowe w kontekście przemian społecznych po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.”; Stephan Theilig, członek Wspólnej Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej Historyków i Geografów; Marcin Wiatr, pracownik naukowy Instytutu Leibniza. Debatę moderował Dominik Pick, sekretarz naukowy Wspólnej Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej Historyków i Geografów.

Zdaniem Eckhardta Fuchsa, dyrektora Instytutu Leibniza, powszechnie używane przez szkoły podręczniki powielają akceptowane narracje. Narody żyją w przeświadczeniu o rzetelnym i krytycznym sposobie opowiadania o przeszłości, a to, co subiektywne, zostaje uznane za obiektywne. Do dzisiaj w podstawach programowych można zauważyć marginalizację lub hegemonię wybranych tematów, przez co młode pokolenia uczą się historii wyrywkowo, bez szerszego kontekstu bądź nie potrafią uwzględniać procesów przyczynowo-skutkowych. Problem edukacji w tym zakresie ma charakter międzynarodowy, zatem ministerstwa spraw zagranicznych Polski i Niemiec podjęły się stworzenia projektu, który zaowocował wydaniem wspólnej serii podręczników.

Prace nad podręcznikiem Europa. Nasza historia rozpoczęły się w 2008 roku, ale pierwszy tom został opublikowany dopiero w roku 2017. Od tego czasu sprzedano około 30 tysięcy egzemplarzy wszystkich czterech części. Pozycja nie została entuzjastycznie przyjęta w Polsce, w Niemczech natomiast nie jest uwzględniona jedynie w podstawie programowej Bawarii. Z założenia – o którym mówiła Violetta Julkowska, współprzewodnicząca Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej – publikacja współtworzona przez historyków niemieckich oraz polskich ma za zadanie nauczyć dziecko analizy i interpretacji. Zadaniem Julkowskiej, treść zawarta w podręczniku nie podaje jednoznacznej oceny zdarzeń, co wymusza na czytelniku wykształcenie umiejętności krytycznego myślenia. W czasach zdominowanych przez sztuczną inteligencję, gdy większość z nas oczekuje prostej i szybkiej odpowiedzi na nurtujące pytania, zdolność samodzielnego wyciągania wniosków zanika. Dlatego zachęcanie do niego to dodatkowy atut podręcznika.

Podręczniki polsko-niemieckie nie są inicjatywą pionierską w zakresie transnarodowej edukacji historycznej. W 2006 roku opublikowano pierwszy tom podręcznika francusko-niemieckiego. Obie publikacje były niewątpliwie dużym wsparciem dla badaczy tworzących bałkański odpowiednik o historii państw dawnej Jugosławii i ludobójstwie na Bałkanach. Polsko-niemiecki i francusko-niemiecki podręcznik to inspiracja również dla członków projektu badawczego „Nauczanie wielonarodowej historii: Niemcy – Polska – Ukraina. Wspólne projekty podręcznikowe w kontekście przemian społecznych po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.”, którego kierownikiem jest Tomasz Stryjek, pracownik naukowy Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. Badacz w swojej wypowiedzi wskazał na trudności, z jakimi mierzy się cały zespół. Pomimo bogatej, trwającej niemalże od tysiąca lat wspólnej historii Polski i Ukrainy, kością niezgody pomiędzy historykami pozostaje niewielki okres II Wojny Światowej. Według Stryjka nadal na przestrzeni lat nie pojawił się idealny moment do stworzenia wspólnego podręcznika, a relacji nie poprawia różnorakie przedstawianie fundamentalnych faktów. Między sąsiednimi krajami dochodzi do zaburzenia dynamiki współpracy – Ukraina zaczyna zyskiwać własny głos w Unii Europejskiej, a jeszcze do niedawna, to Polska była pośrednikiem między Brukselą a Kijowem. W kwestii zasobów źródeł historycznych niekwestionowanym liderem jest natomiast Polska, która może poszczycić się największą bazą na świecie stworzoną przez Instytut Pamięci Narodowej, a Ukraina nadal jest w trakcie budowania takowych struktur.

Międzynarodowe inicjatywy europejskich historyków mają przede wszystkim na celu znalezienie kompromisów, budowania relacji i nici porozumienia pomiędzy społeczeństwami karmionymi stereotypami. Naukowcy jednogłośnie podkreślają, że obrady polsko-niemieckiej komisji podręcznikowej przebiegają w atmosferze wzajemnego szacunku, ponieważ wszyscy członkowie mają wspólną misję – odpowiednie wychowanie następnych pokoleń, a w tym nie powinny przeszkadzać nawet duże różnice światopoglądowe.

Forum Polsko-Niemieckie zostało sfinansowane ze środków Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Redagowała: Agnieszka Wójcińska