Czym tak
naprawdę jest Unia Europejska, czy bez silnych Niemiec zachwieje się stabilność
Europy, kogo należy winić za kryzys ekonomiczny? Eksperci z Polski i Niemiec
dyskutują na łamach „Kultury Liberalnej” na te i inne tematy ekonomiczne,
socjologiczne i historyczne próbując odpowiedzieć na kontrowersyjne nieraz
pytania. Co dwa tygodnie, we współpracy z Fundacją Współpracy
Polsko-Niemieckiej ukazują się takie dwujęzyczne, poświęcone problematyce
europejskiej numery pisma
W 217 numerze „Kultury
Liberalnej” autorzy pochylają się nad problemem państwa opiekuńczego, które ofiarowuje
swoim obywatelom szereg świadczeń socjalnych. Wolfgang Streeck (socjolog, dyrektor
Max-Planck-Institut für Gesellschaftsforschung w Kolonii) w rozmowie z Karoliną
Wigurą mówi wprost: „Państwa opiekuńcze są dziś w wielkiej mierze zadłużone.
Piramida długów sprawia, że kredytodawcy, czyli rynki finansowe, domagają się
coraz silniejszych dowodów na to, że długi będą w przyszłości spłacane. [1]”
Zdaniem Streecka to właśnie spirala zadłużenia obnaża słabość idei państw
opiekuńczych. Nie oznacza to jednak, że kryzys roku 2008 rozpoczął zwrot w
myśleniu o roli świadczeń państwowych –
na zachodzie Europy zmiana ta trwa już od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
Wolfgang Streeck przestrzega także Polskę przed szafowaniem unijnymi
pieniędzmi, których rządy nie powinny przeznaczać wyłącznie na konsumpcję –
„Wkrótce Unia Europejska zajmie całe Bałkany i tam przekaże swoje środki. Jeśli
Polska nie zacznie o tym myśleć już teraz, w momencie gdy oddacie fundusze,
czekają was tylko strach, frustracja i bieda” – mówi.
Z kolei w
rozmowie z Jakubem Krzeskim socjolog i profesor London School of Economics – Richard Sennett
– bierze w obronę jednostki atakowane przez państwowe instytucje i banki. Sennetta oburza podejście Unii do sprawy
zadłużenia Grecji. Zdaniem socjologa zrzuca się odpowiedzialność z bankierów na
zwykłych obywateli, każąc im więcej i ciężej pracować w czasie kryzysu.
Społeczeństwa powinny sięgać po radykalne środki, aby zapobiec takim sytuacjom.
Nie wystarczą same protesty „Oburzonych”, trzeba odebrać władzę silnym ośrodkom
centralnym i przekazać ją społeczeństwu obywatelskiemu – „Ruchy occupy są
naprawdę piękne, ale jak do tej pory jest to zjawisko o ograniczonym zasięgu, a
my powinniśmy sięgać po naprawdę radykalne środki. – konkluduje Sennett.
Powinniśmy zamykać bankierów w więzieniach. Wyrządzili bowiem niewyobrażalną
krzywdę, a jednak ludzie cały czas to sobie racjonalizują, powtarzając, że tak
właśnie miało być” [2].
Dyskusje
specjalistów podsumowuje Łukasz Pawłowski, redaktor „Kultury Liberalnej”. Model państwa musi ulec zmianie, ale co
zaoferować społeczności w zamian? W jakim kierunku powinny pójść przekształcenia?
– Obserwatorzy Wspólnoty Europejskiej zadają się nie mieć wątpliwości – dla
społeczności lokalnych przychodzi czas, w którym trzeba wziąć sporą część
odpowiedzialności we własne ręce. Demokracja sprzęgnięta jest z kapitalizmem i
za ów kapitalizm bierze odpowiedzialność. Artykuły „Kultury Liberalnej”
zwracają uwagę na pewne przemiany, które zachodzą w obrębie Wspólnoty
Europejskiej. Państwo opiekuńcze odchodzi
powoli do lamusa. Teraz każdy obywatel musi zaopiekować się sobą i
otoczeniem, w którym się znajduje. Potrzebne jest do tego zaangażowanie
i duża doza świadomości obywatelskiej. Z pewnością cykl artykułów „Kultury
Liberalnej” pomaga przyjrzeć się pewnym mechanizmom społecznym i ekonomicznym,
uzmysławiając przy tym szereg problemów, z którymi mierzą się współczesne
społeczności europejskie. A uświadomienie sobie problemu to pierwszy krok do
podjęcia prób jego rozwiązania.
Michał Mazur