Nadzieja w świecie kłamstw

Czym jest wolność? Jak walczyć z kłamstwem? Jak populizm wpływa na demokrację? Czy liberalna demokracja przetrwa? Te tematy poruszała w swoich dziełach Hannah Arendt – słynna niemiecka filozofka żydowskiego pochodzenia. Mimo że zmarła ponad 50 lat temu, jej prace wydają się dziś wyjątkowo aktualne. Nad tym, jak jej myśl odzwierciedla współczesne kryzysy polityczne, dyskutowali goście debaty „Kryzys liberalnej demokracji oczami Hannah Arendt”. Relacja Wojciecha Walczaka

Wojciech Walczak

W
dyskusji wzięli udział dwaj związani z „Kulturą Liberalną” eseiści: historyk
idei Jan Tokarski i filozof literatury Grzegorz Jankowicz. Moderowała ją
Paulina Frankiewicz – filozofka i aktywistka literacka.

Hannah
Arendt opierając się na własnych doświadczeniach (przeżyła obie wojny światowe,
Holokaust i emigrację z kraju) napisała wiele prac dotyczących m.in. teorii
polityki, moralności, propagandy i totalitaryzmu. Mimo że pisała na podstawie
ówczesnych jej wydarzeń, to myśli zawarte w jej książkach można z dużą precyzją
przenieść w czasy współczesne. Odwołując się do spostrzeżeń Arendt, goście
debaty rozmawiali o problemach współczesnej demokracji, m.in. wpływie mediów
społecznościowych na społeczeństwo, konflikcie między wolnością jednostki a
rolą obywatela i władzą oraz rosnącej dezinformacji i populistycznych
narracjach w polityce. Jako przykłady tych zjawisk wskazywali politykę USA za
prezydentury Donalda Trumpa czy Rosji pod rządami Władimira Putina. W dyskusji
odwoływali się nie tylko do prac Arendt, ale też innych filozofów i pisarzy,
takich jak Franz Kafka, George Orwell, Niccolo Machiavelli czy Martin
Heidegger.

Czy
można pogodzić wolność osobistą jednostki z rolą obywatela w państwie? Czy
możliwe jest wyzwolenie bez wolności? Te pytania zdominowały pierwszą część
dyskusji. Jak zaznaczył Jan Tokarski – dla Arendt wolność oznaczała
samorządność, a wyzwolenie bez osiągnięcia wolności było dla niej „ukrytym
skarbem rewolucji”. Zwrócił też uwagę, że Arendt wyżej ceniła rewolucję
amerykańską niż francuską. Miało to związek z porządkiem zapisanym w
konstytucji w przypadku tej pierwszej i „namiętnym chaosem” drugiej, który
ostatecznie nie obalił hierarchii we Francji. Historyk podkreślił, że dla
Arendt rewolucja oznaczała to, że ludzie zdolni są do zmiany i mogą nadawać
rzeczom nowy bieg.

Szczególnie
ciekawy był dla mnie poruszony później w dyskusji temat kłamstw systemowych.
Parafrazując Jana Tokarskiego;  „Czy
polityk kłamie tym, co mówi, czy kłamie, twierdząc, że w ogóle do nas mówi?”.
Za przykład podał rosyjską propagandę, która nie szerzy jednego kłamstwa, tylko
rozsiewa wiele, często przeciwstawnych sobie, narracji, które wywołują chaos w
przestrzeni informacyjnej. Chaos, który prowadzi do niekończącego się sporu,
czyli sytuacji, w której nie debatujemy w celu dojścia do wspólnej konkluzji,
lecz bez przerwy kłócimy się i dyskutujemy, nie dochodząc do niczego.
Wątek dezinformacji dyskutanci omówili także w kontekście ekonomii uwagi w
mediach społecznościowych, wpływu algorytmów na nasze funkcjonowanie i ciągłego
informacyjnego przesytu. Goście zaznaczyli także rolę sztucznej inteligencji (z
Chatem GPT na czele) we „wyprowadzaniu zdolności osądu poza sferę ludzką”,
powołując się na Arendt i jej rozważania o tzw. cywilizacji technicznej i
odwróceniu relacji między człowiekiem i maszyną. Grzegorz Jankowicz jako
przykład podał tutaj słynny południowokoreański turniej gry „Go”, podczas
którego ludzki mistrz przegrał z komputerem zasilanym sztuczną inteligencją.

Goście
dyskutowali również  nad pytaniem: czy
populizm jest potrzebny demokracji? Podkreślali, że przywódcy tacy jak Adolf
Hitler czy Donald Trump mogą prowadzić kontrowersyjne i zbrodnicze działania
m.in. dzięki „namiętności”, jaką wzbudzają pośród zwolenników. Wskazali też,
gdzie myśl  Hannah Arendt, nas zawodzi,
zaznaczając np. że filozofka odwołując się do demokracji w starożytnej Grecji,
nie rozumiała, że spora część ówczesnego społeczeństwa (niewolnicy, kobiety,
metojkowie) nie miała praw obywatelskich.

Podsumowując
debatę, jej uczestnicy zgodzili się, że doświadczamy kryzysu wspólnotowości. Grzegorz
Jankowicz podkreślił, że powinniśmy pamiętać, że żyjemy we wciąż stosunkowo
dobrym świecie, w którym jest nadzieja na lepsze jutro, a na wszechobecne
przebodźcowanie informacjami może pomóc nam cisza i odpoczynek od mediów.

Dyskusja
odbyła się 11 grudnia 2025 roku, w Instytucie Goethego w Krakowie. Wydarzenie
to było ostatnim z serii spotkań dotyczących Hannah Arendt i jej myśli,
zorganizowanych przez tę instytucję we współpracy z „Kulturą Liberalną” i
współfinansowanych przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Redagowała: Agnieszka Wójcińska