Julia Woszczek i Marcin Mikielski
17 czerwca 2026 roku odbył się panel „EUROPA | Rozszerzenie UE o Ukrainę: perspektywa Polski i Niemiec. Tematem dyskusji w głównej mierze były kwestie dotyczące „za” i „przeciw” akcesji, trybu w jakim powinna zostać przeprowadzona oraz potencjalnych konsekwencji, z jakimi wiązać się będzie uniezależnienie Ukrainy od Rosji i włączenie jej do wspólnoty europejskiej.
W dyskusji w polsko-niemieckim składzie wzięli udział zarówno praktycy aktualnie kształtujący politykę zagraniczną Polski i Niemiec, jak i eksperci zajmujący się badaniem i interpretacją zachodzących procesów: Michał Matlak (dyrektor Instytutu Innowacji i Technologii w Warszawie), Stefan Meister (kierownik Centrum ds. Europy Wschodniej, Rosji i Azji Centralnej w Niemieckiej Radzie ds. Polityki Zagranicznej), Agnieszka Kowalska (dyrektorka Departamentu Polityki Europejskiej MSZ) oraz Anja Wallau (Federalne Ministerstwo Spraw Zagranicznych). O płynny przebieg dyskusji zadbała Linn Selle – kierowniczka Centrum Europejskiego im. Alfreda von Oppenheima.
Zdaniem Stefana Meistera, akcesja Ukrainy do UE to jedyna droga ku zapewnieniu stabilnej przyszłości. Ukraińskie społeczeństwo jest gotowe do poświęceń. Powoli kończą się jednak marzenia, a zaczynają konkretne oczekiwania wobec władz, a szczególnie wobec prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. To ukraiński rząd odpowiada za reformy prawne oraz budowę niezależnych i demokratycznych instytucji oraz administracji publicznej. Proces ten, z perspektywy Komisji Europejskiej, pozostawia wiele do życzenia. Pomimo tych wyzwań otwarto pierwszy klaster negocjacyjny dotyczący kwestii podstaw funkcjonowania państwa.
Proces negocjacji jest wieloetapowy. Oprócz negocjacji ze strukturami Unii Europejskiej, Ukraina będzie prowadzić indywidualne rozmowy z państwami członkowskimi. Jak do tej kwestii odnoszą się Niemcy i Polska? Chociaż paneliści zgodzili się co do tego, że członkostwo Ukrainy w UE jest pożądane, to różnili się podejściem, jak akcesja ma wyglądać.
Z polskiej perspektywy Ukraina w UE to polski interes narodowy. Polska administracja aktywnie wspiera swoich sąsiadów w procesie akcesji. W tym kontekście Agnieszka Kowalska podkreśliła, że Polska może wykorzystać swoje doświadczenia zdobyte podczas własnych reform, przeprowadzanych przed przystąpieniem do UE. Polska oferuje więc Ukrainie konkretne rozwiązania i niezbędne know-how. Kowalska wspomniała także o wsparciu w przygotowaniu kadr oraz dopasowaniu procedur administracyjnych do standardów unijnych. Działania te są realizowane w formatach Akademii Administracji Publicznej w ramach Partnerstwa Wschodniego – formatu który jest skierowany do państw Europy Wschodniej dążących do akcesji UE.
Jednocześnie Polska kieruje się również własnymi interesami. Michał Matlak oraz Agnieszka Kowalska podkreślili, że z punktu widzenia Polski kluczowe będą kwestie związane z rolnictwem i transportem. W sektorze rolnym obawy budzi możliwość uzyskania przewagi konkurencyjnej przez ukraińskie agroholdingi, z którymi polskim producentom trudno byłoby rywalizować. Z drugiej strony szansą dla Polski może być ekspansja produktów mleczarskich na rynek ukraiński. W obszarze transportu istotne znaczenie mają natomiast interesy polskich przewoźników i firm logistycznych, które od lat zajmują silną pozycję na europejskim rynku.
Perspektywę niemiecką przedstawiła natomiast Anja Wallau. Z punktu widzenia RFN, kluczowe znaczenie ma budowa centrum grawitacji – państw, które byłyby gotowe wziąć na siebie ciężar rozszerzenia. Paneliści byli jednak sceptyczni co do szansy dla głębokiego zreformowania Unii. Niemieckie stanowisko wobec Ukrainy jest pragmatyczne i wyważone. Anja Wallau zaznaczyła, że z perspektywy niemieckiej Ukraina musi spełnić wszystkie standardy stawiane jej przez UE, a proces ten może potrwać wiele lat. Niemiecka administracja zakłada, że ukraińska droga do UE będzie wyboista. Absolutnym priorytetem są reformy z zakresu praworządności, walki z korupcją oraz wzmocnienie administracji publicznej. Jednocześnie Niemcy obawiają się zawieszenia negocjacji w martwym punkcie oraz zniechęcenia Ukrainy, która zmaga się z ogromnymi problemami spowodowanymi wojną. Zainteresowana akcesją Ukrainy do UE jest niemiecka gospodarka, która w stanie stagnacji nie może pozwolić sobie na utratę nowego, bliskiego rynku ukraińskiego. A współpraca już trwa – jest to przede wszystkim sektor zbrojeniowy.
Zdaniem Stefana Meistera rozwiązaniem mogą być tzw. okresy przejściowe, stosowane już wcześniej podczas akcesji Polski do UE. Są to tymczasowe restrykcje znajdujące swoje zastosowanie w najbardziej wrażliwych sektorach gospodarki, pozwalając łagodzić skutki rozszerzenia. Jednocześnie pojawiły się także głosy krytyczne, wskazujące na ryzyko stosowania podwójnych standardów wobec państw kandydujących. Kraje Bałkanów Zachodnich od wielu lat prowadzą negocjacje akcesyjne, podczas gdy niegotowa Ukraina otrzymuje od UE wyraźny impuls polityczny. Kanclerz Merz w odpowiedzi na te okoliczności w liście do europejskich liderów przedstawił propozycję. członkostwa stowarzyszonego. W założeniu miałoby to umożliwić ukraińskim przedstawicielom uczestnictwo w obradach Rady Europejskiej, jednak bez prawa głosu. Po stronie ukraińskiej zostało to jednak odebrane jako „członkostwo drugiej kategorii”, a nie pomost dający możliwość płynnej integracji i stopniowego wdrażania.
Podczas rozmów ze strony Michała Matlaka padła propozycja rozszerzenia Trójkąta Weimarskiego o Ukrainę. Ta strategia miałaby być odpowiedzią na obawy dotyczące tego, że Ukraina będzie podejmowała decyzje polityczne bez uwzględniania interesu Polski.
W kwestii akcesji Ukrainy bardzo ważna jest komunikacja tej kwestii ze społeczeństwami oraz oswajanie z tym tematem tak, by nie pozostawał on tylko martwym dogmatem lub tematem podnoszonym tylko wśród gremiów eksperckich. Ukraińcy deklarują chęć stania się nieodwracalnie praworządnym państwem europejskim. Jednak, żeby tak się stało, niezbędne jest przejście pełnowymiarowego procesu akcesyjnego, który opiera się na ratyfikacji umów ze wszystkimi państwami członkowskimi. Droga na skróty nie jest dobrą decyzją ze względu na to, że uniezależnienie się Ukrainy od Rosji byłoby w takim wypadku nietrwałe i niekompletne. Możemy pracować nad tym, by ten proces przebiegł dynamicznie.
W dobie dezinformacji musimy być szczególnie ostrożni i zapobiegać temu, by działania wystosowywane wobec Ukrainy były przechwytywane przez rosyjskich propagandzistów tak, jak stało się to w kwestii stowarzyszonego członkostwa. Przekaz dotyczący akcesji powinien być przedstawiany w kategoriach zysków, a nie kosztów. Politycy powinni mieć na względzie to, że polsko-ukraińskie relacje znajdują się w newralgicznym momencie. Szczególnie, że badania wskazują, iż Polacy, częściej niż inne społeczeństwa, popierają członkostwo Ukrainy. Jest to dobry fundament do społecznych kampanii.
Równie ważna jak sama akcesja jest narracja, która jej towarzyszy. Społeczeństwa polskie, niemieckie i ukraińskie są ostatecznym adresatem tego projektu. Opowiadać o rozszerzeniu znaczy opowiadać o szansach dla gospodarki, bezpieczeństwa i tożsamości europejskiej i narodowej. Polska, jako kraj, który sam przeszedł drogę od transformacji do członkostwa, ma w tym procesie do odegrania wyjątkową rolę – nie tylko jako adwokat ukraińskich aspiracji w Brukseli, ale jako praktyczny partner w budowaniu instytucji. To zobowiązanie, ale i szansa na umocnienie swojej pozycji w nowej architekturze europejskiej.
Droga Ukrainy do Unii Europejskiej nie jest ani prosta, ani szybka – ale jest realna. Panel pokazał, że po obu stronach Odry panuje zgodność co do celu: stabilna, demokratyczna i praworządna Ukraina w strukturach europejskich leży w interesie zarówno Polski, jak i Niemiec, a szerzej – całego kontynentu. Różnice dotyczą nie kierunku, lecz tempa i metody. Akcesja Ukrainy nie powinna być traktowana ani jako nagroda za wojenne poświęcenie, ani jako polityczny gest solidarności. Powinna być tym, czym jest w swojej istocie: procesem opartym na konkretnych, mierzalnych osiągnięciach. Tylko wówczas integracja i uniezależnienie się Ukrainy od rosyjskiej strefy wpływów będą trwałe.
Forum Polsko-Niemieckie odbyło się 17 czerwca 2026 i zostało zorganizowane przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej i zgromadziło ponad 700 uczestników i uczestniczek, którzy wspólnie dzielili się swoją wiedzą i doświadczeniem podczas paneli i dyskusji.
Redagowała: Agnieszka Wójcińska