Bezpieczeństwo Europy: nowe wyzwania, wspólne priorytety, różne koncepcje

Administracja amerykańska wysyła Europie sprzeczne sygnały sprawiając, że Stary Kontynent nie może dłużej opierać swojego bezpieczeństwa na amerykańskim sojuszniku w obliczu zagrożenia ze wschodu. Czy budowa własnych zdolności w obszarze bezpieczeństwa jest jedynym rozwiązaniem i wystarczy? Warszawa i Berlin mają wspólne cele, zbieżne priorytety i różne koncepcje. Nad ich skutecznością i potencjałem debatowali goście panelu „Wspólne bezpieczeństwo” na Polsko – Niemieckim Forum 2026 w Berlinie.

Wojciech Walczak i Marcin Mikielski

Za sprawą rosyjskiej agresji na Ukrainę słowo bezpieczeństwo w Europie Środkowo-Wschodniej od czterech lat jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Co oznacza w ustach ekspertów oraz wojskowych? Panel „Wspólne bezpieczeństwo: polskie i niemieckie spojrzenie na obronę Europy”, który odbył się podczas Forum Polsko-Niemieckiego w Berlinie, przybliżył zgromadzonym stanowisko Polski i Niemiec w obliczu wspólnych wyzwań stojących przed kontynentem. Współpracę w dziedzinie obronności analizowali: Pia Fuhrhop z Grupy Badawczej ds. Polityki Bezpieczeństwa Fundacji Nauka i Polityka, Marcin Terlikowski  – kierownik Biura Badań i Analiz PISM, Stephen Willer  – generał dywizji, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Bezpieczeństwa w Federalnym Ministerstwie Obrony oraz Wojciech Lorenz – ekspert w Departamencie Strategii i Planowania Obronnego w MON RP. O sprawny przebieg dyskusji zadbali Kai-Olaf Lang  z Fundacji Nauka i Polityka i Michał Nowosielski – dyrektor Instytutu Zachodniego.

Jakie priorytety w dziedzinie bezpieczeństwa powinna wyznaczyć sobie Europa? W przekonaniu generała Willera najważniejszym priorytetem jest przywrócenie, a następnie utrzymanie długotrwałego pokoju w Ukrainie, na warunkach korzystnych dla Kijowa. Z punktu widzenia Berlina europejskie wsparcie finansowe dla Ukrainy pozwoliłoby na stabilizację sytuacji na froncie, a to przełożyłoby się na wzrost poczucia bezpieczeństwa w innych europejskich stolicach.

Co wtedy, jeśli do stabilizacji i zakończenia konfliktu w najbliższym czasie nie dojdzie? Rozwiązaniem jest gotowość do działania, zakładająca aktywne odstraszanie Moskwy, a nie puste obietnice i bierne przyglądanie się zagrożeniu. W tym celu w Warszawie doszło do podpisania polsko-niemieckiej umowy w dziedzinie obronności, dokładnie w czasie trwania berlińskiego panelu. Zdaniem Wojciecha Lorenza Bundeswehra i Wojsko Polskie mogą wiarygodnie odstraszać swoich wrogów jedynie w przypadku rozwoju potencjału militarnego, który wpisuje się w amerykańską koncepcję zwiększania europejskich zdolności konwencjonalnych, forsowaną przez Donalda Trumpa. Tylko w ten sposób nie dojdzie do zachwiania relacji transatlantyckich, które muszą pozostać silne i trwałe.

Czy europejskim elitom starczy sił i determinacji? A może pokuszą się o drogę na skróty? W planowaniu koncepcji długoterminowej szansa, że coś pójdzie nie tak, jest brana pod uwagę. Takim scenariuszem według Marcina Terlikowskiego będzie potencjalna próba normalizacji stosunków pomiędzy zmęczonym wojną Berlinem, a władzami w Moskwie, które przejęłyby schedę po Putinie. Na przestrzeni lat Warszawa niejednokrotnie przekonywała, że taki pomysł to pułapka. Rosja pozostaje ostatnim mocarstwem, które nie wyrzekło się swoich imperialnych ambicji. W opinii Pii Fuhrhop taki scenariusz budzi obawy, którymi Europa powinna się zająć wspólnie. Od czasu rosyjskiej inwazji w Niemczech rzeczywiście zmieniło się postrzeganie Rosji, ale to Warszawa jest w tej kwestii bardziej pewna i zdecydowana. Spoiwem pozostają tu polskie i niemieckie społeczeństwa, które w znakomitej większości popierają dotychczasowy kurs UE względem napastnika.

Pia Fuhrhop podkreślała też, że zbrojenie się nie jest jedyną formą zwiększania obronności. Innym kluczowym aspektem jest, chociażby pogłębianie współpracy gospodarczej. Wspólne zależności ekonomiczne są jednym z najskuteczniejszych czynników spajających jedność europejską. Marcin Terlikowski, kłócąc się z Fuhrop, postawił ważne pytanie: czy i w jakim stopniu postrzegamy rosyjski imperializm jako stały element współczesnej Rosji, a jak bardzo jako efekt wyłącznie rządów samego Putina? Zaznaczył on, że wśród polityków unijnych obecny jest strach, że jeśli Putin straci władzę, to w jego miejsce przyjdzie ktoś jeszcze gorszy. Co więcej, wzrosty kosztów powiązane ze zwiększoną militaryzacją państw Unii Europejskiej mogą, razem z innymi czynnikami, skłonić Niemców ku dojściu do porozumienia z Federacją Rosyjską. Czy w razie ewentualnej rosyjskiej agresji Niemcy będą gotowi do wysłania własnych żołnierzy do obrony Polski ? Według Terlikowskiego, mimo że Polska odczuwa stałe zagrożenie ze strony Rosji i będzie zawsze inwestować w obronność, to co do Niemców nie można mieć takiej pewności.

Co, jeżeli Putin umrze i wykształci się nowy reżim w Moskwie? W jego opinii będzie istniała pokusa nawiązania ponownych relacji z Rosją przez rządy wielu państw Unii Europejskiej. Nowemu reżimowi będzie zależało na zresetowaniu relacji z Europą, ponieważ Rosja jest zmęczona wojną i potrzebuje przerwy. W opinii Pii Fuhrhop układy multilateralne mają duży wpływ na bezpieczeństwo strategiczne. Niestety jednak Unia i NATO mają znaczne ograniczenia w swoim funkcjonowaniu – dla Brukseli są to przede wszystkim ograniczenia z zakresu polityki zagranicznej, w której to Wspólnota nie posiada pełnej autonomii i musi liczyć się ze zdaniem państw członkowskich. W przypadku NATO problem stanowi niepewność dotycząca zakresu rzeczywistego, a nie jedynie deklaratywnego wdrożenia w życie artykułu 5 (zgodnie z którym zbrojna napaść na jednego członka Sojuszu jest uznawana za atak na wszystkich). W konsekwencji zarówno NATO, jak i Unii Europejskiej może brakować efektywności w sytuacjach kryzysowych.

Mimo różnych pesymistycznych scenariuszy ekspertka zaznaczyła jednak, że obecność i dyskusje Polaków i Niemców podczas Forum to wyraźny sygnał dla Rosji, że trudno będzie jej nas rozdzielić. Podobne zdanie wyraził generał Willer, podkreślając że wojna Ukrainy z Rosją nas nie podzieliła, ale wręcz przeciwnie. Jako przykłady podał dołączenie Szwecji i Finlandii do NATO oraz to, że Niemcy tworzą swoją brygadę pancerną na Litwie. Parafrazując Wojciecha Lorentza, różnorodne sojusze międzynarodowe i rozwój współpracy regionalnej mogą wypełnić szczeliny, które Rosja mogłaby wykorzystać, żeby zaburzyć działanie NATO i UE.

Dyskusja ekspercka odbyła się w ramach panelu „Wspólne bezpieczeństwo: polskie i niemieckie spojrzenie na obronę Europy” na Forum Polsko-Niemieckim 2026 w Berlinie. Forum Polsko-Niemieckie jest organizowane przez Fundację Współpracy Polsko‐Niemieckiej w ramach partnerstwa z Ministerstwem Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ministerstwem Spraw Zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec przy wsparciu Kancelarii Senatu Berlina. W tym roku odbyło się pod hasłem „Sąsiedztwo w czasach zmian. 35 lat współpracy polsko-niemieckiej”.

Redagowała: Agnieszka Wójcińska