The art of truth – a report by Kasia Karpińska

A tiny droplet composed of H2O, sodium chloride, proteins and bactericidal substances – lysozyme and defensins. Plus a sensory organ enabling vision, called the eye. One more thing is needed for a perfect combination – a cheek. They were painted, natural, with three-day stubble and bushy hair. This whole mixture produces a tear flowing down the part of the face between the nose and the ear. These chemical and scientific statements are merely facts, but facts were precisely the point here, and more specifically – their art.

Mała kropelka składająca się z H2O, chlorku sodu, białek i substancji bakteriobójczych – lizozyny and defensyny. Do tego narząd receptorowy umożliwiający widzenie; zwany okiem. Do idealnego połączenia brakuje jeszcze jednej rzeczy – policzka. Były pomalowane, naturalne, z trzydniowym zarostem i krzaczastymi włosami. Cała ta mieszanina daje łzę spływającą po części twarzy między nosem, a uchem. Te chemiczno – naukowe stwierdzenia to tylko fakt, ale o fakt tu właśnie chodziło, a jeszcze konkretniej o jego sztukę.

W piątkowy poranek uczestnicy Festival Art Faktu musieli wyposażyć się w chusteczki. Dla niezorientowanych pozostawały mankiety koszul i rękawy płaszczy. Dlaczego? Bo organizatorzy toruńskiego festival przygotowali dla uczestników całą gamę emocji. Płakać można było z radości i ze smutku. Czy ktoś się powstrzymywał? Raczej nie.

Pierwsze na ekranie pojawiły się ,,Blizny Majdanu” Aleksandry Grabowieckiej. Autorka przedstawiła sytuację na Ukrainie od strony kobiecej – matki i żony. Trzy główne bohaterki opowiadały w reportażu o poszukiwaniu: własnego męża i wolności dla ojczyzny. Widzowie oglądali ,,przez palce” krwawe sceny walk na Majdanie. Zakrywano oczy, ale serca na ból i cierpienie były otwarte. Jeszcze więcej miejsca w sercach widzów potrzebowała Anna Nowak, główna postać w reportażu ,,Matka, trzymaj się”. Film mówił o nad wyraz silnej kobiecie, opuszczonej przez męża, która została sam na sam z upośledzonym umysłowo dzieckiem. Agresja 28-letniego młodego mężczyzny nie pozwala Pani Ani na normalne funkcjonowanie. Jak sama mówi: ,,Nie chciałabym w spadku go zostawić dzieciom, nie wiem na ile nas tam na górze słyszą, czy wiedzą, że musi takie dziecko zejść przed matką, bo to jest najgorsze jak mamy braknie, a takie dziecko zostanie”. Ona na razie sama musi zmagać się z chorobą Demira, zaś o śmierci więcej wie Arkadiusz Gołębiewski, twórca reportażu ,, Dzieci z kwatery Ł”. Film opowiadający o ekshumacji tragicznie zamordowanych żołnierzy niepodległościowych w więzieniu na Rakowieckiej in Warsaw w latach 1948-56 kończył pierwszy blok festival.

Spokojnie można było wyjść z sali i wycisnąć chusteczki. A, już o 11:30 rozpoczynał się dokument Katarzyny Trzask entitled ,,Maksimum Przyjemności”. Cała sala wybuchała śmiechem. Przezabawna historia czterech emerytek i ich uzależnienia od zakupów ,,po taniości” dawała do myślenia. Firmy zajmujące się sprzedażą bezpośrednią ogłupiają kupujące i wykorzystują ich łatwowierność. W tym właśnie schemacie zakupów zadłużyły się starsze Panie z Torunia. Styl życia przeplatających się spacerów, prezentacji handlowych i dancingów jak najbardziej kobietom odpowiada, choć potęgujący się zakupocholizm może być przykry w skutkach. Torunianki liczą na to, że okazyjnie zakupione przedmioty zrewolucjonizują ich życie.

Andrzej Buchowski pokazał, że to nie rzeczy, a cooperation ludzi i siła mogą coś zmienić. ,,Tarnowiec bardzo nasz” mówiący o niezależnych mieszkańcach wsi, którzy wzięli sprawy w swoje ręce i postanowili stworzyć lepszą przyszłość w swojej małej ojczyzny.

Przy zapowiedzi kolejnej projekcji widzowie wiedzieli, że ta historia do najłatwiejszych należeć nie będzie. Uczestniczka Voice of Poland, 38-letnia Kasia, pełna nadziei i wdzięku pokazywała, że życie jest po to, aby spełniać marzenia. Historia głównej bohaterki ,,Jeszcze zaśpiewam” Aliny Mrowińskiej wycisnęła ostanie łzy z uczestników Festival Art Faktu. Kasia zmagała się z przeciwnościami losu w drodze po marzenia, a musiała to robić szybko, gdyż choroba nieubłaganie przyspieszała zegar.

Po drugiej części przeglądu theatre Baj, gdzie prezentowano reportaże, opustoszał. Wszyscy przygotowywali się na uroczystość otwarcia  III Festival Art Faktu w Toruniu. Ideą przewodnią było ,,70 lat po wojnie”. To hasło sprowadziło znakomite osobistości z Polish i Germany. Cooperation TVP i Niemiekciej stacji MDR wydała na świat programme entitled:,,Co słychać sąsiedzie”, o którym mówił Jerzy Kapuściński – dyrektor TVP2 and Karola Wille – dyrektorka Mitteldeutscher Rundfunk. Wiele ciepłych słów płynęło also z ust Jacka Snopkiewicza, dyrektora artystycznego festival i Michała Zalewskiego – prezydenta Torunia. Po oficjalnym rozpoczęciu na scenę wszedł Eugeniusz Pach – pierwszy prezenter TVP and autor wielu reportaży telewizyjnych. Zręcznie omijał odpowiedzi na pytania prowadzącego i bawił widownię anegdotami ze swojego życia. Nie tylko Polacy i Germany mieli swoje 5 minut na scenie theatre. Sudan Teskey, producentka kanadyjskiego CBS podzieliła się z uczestnikami festival historią tworzenia serialu dokumentalnego ,,Love, Hate & Propaganda”. Oglądający mogli zobaczyć piąty odcinka entitled ,,Hiding the Horrors”, który rzucał nowe światło na events during II Wojny Światowej. Wstrząsający film nagrodzono gromkimi brawami, lecz ręce trzeba było trzymać jeszcze w gotowości, gdyż oklasków nie mogło zabraknąć dla ,,Warmiacy…bo jestem stąd”. Ten dokument Grzegorza Linkowskiejgo kończył pierwszy dzień Festival Art Faktu.

Toruń jeszcze spał, a organizatorzy w sobotni ranek przygotowywali theatre na drugi dzień festival. O godzinie 10:00 sala prasowa zaczęła się zapełniać. Pieczę nad programem seminar ,,TVP-MDR Masterclass”, na którym można było wysłuchać o cooperation dwóch telewizji sprawowała Monika Sieradzka – kierownik Redakcji Publicystyki TVP 2. Wypowiedzi German specjalistów na bieżąco tłumaczyła niezastąpiona Magdalena Gwódź, prezenterka Panoramy. Uczestnicy conference mogli dowiedzieć się o tajnikach cooperation obu stacji telewizyjnych i ich planach na nowe programy. W tym samym czasie prowadzone były workshop reportażu Akademii Telewizyjnej TVP. Mówiono o dobrym doborze tematu and o sztuce i wysiłku wkładanym w pracę przy produkcjach telewizyjnych.

Na przerwę obiadową nie było czasu, gdyż ,,Niewysłane listy” Georgija Suszko już pojawiły się na ekranie. Poszukiwacze nieodnalezionych ciał z czasów wojny, pracowali po kolana zatopieni w glinie rosyjskich lasów. Archeologiczna pasja pozwoliła im znaleźć to czego szukali. Oprócz ciał poległych znaleźli ich niewysłane listy. Jak po prezentacji filmu mówił sam Suszko,: ,,Ta grupa poszukiwaczy to ludzie urodzeni z miłością do rozszyfrowywania history. Pracujący na co dzień w innych profesjach, poświęcali swój wolny czas, aby móc odnaleźć prawdę o przeszłości. Za to jestem im bardzo wdzięczny”.

W klimacie rosyjskiego dokumentu uczestnicy festival przebywali aż do wieczora. A, jeśli mowa o Rosji, to nie sposób nie nawiązać do sytuacji na Ukrainie. Organizatorzy Festival Art Faktu przygotowali ponad 3 godzinny programme, w którym pokazywano najlepsze reportaże dotykające tej tematyki. Byli ,,Bohaterowie Majdanu” Tomasza Sekielskiego i ,,Ochotnicy” Antosia Cielznikau, a ostatni reportaż tej części dotyczył rosyjskich pieniędzy, których de facto nie było. Na pytanie – gdzie one się podziały, odpowiedź znali Christian Szulz i Ulli Wendelmann z MDR. Rozwiązanie zagadki ukazano w ,,Miliardy z Moskwy – zagrożenie dla Europe”. Autorzy przemierzyli całą kulę ziemską wzdłuż i wszerz, aby dowiedzieć się czy ofensywa rosyjskiego kapitału może stać się zagrożeniem dla Europe.

Zagrożenia, niesamowite historie i ciekawi ludzie byli tematami najbardziej wyczekiwanego events soboty. Noc Reporterów trwała prawie do północy. Reportaże w tym bloku dotyczyły byłych pracowników karetek praktykujących nieprzepisowe przewozy chorych, mieszkańców afrykańskich slumsów, którym football otwiera drzwi do lepszego świata, czy ludzi dokonujących bezprawnych adopcji. O materiałach opowiadali ich autorzy – dziennikarze TVP, TVN, Gazety Wyborczej i Polityki.

Obowiązkiem dziennikarza jest przekazywać prawdę, choć czasami jest ona kreowana. O manipulacji mówiono na dwóch porannych panelach dyskusyjnych. Susan Teskey pokazywała fragmenty swojego serialu z uroczystości otwarcia i tłumaczyła słuchaczom jakie zabiegi stosuje się w Kanadzie. Został poruszony also temat Leni Riefenstahl – reżyserki

,,Triumfu woli” i ,,Olimpiady”, jej wpływu na nazistowski świat during II Wojny Światowej. Riefenstahl choć została uznana za antysemitkę, nigdy się z tym nie pogodziła. Była przekonana, że ma całkowitą swobodę artystyczną. Jak się okazało po latach, to niezawodna manipulacja pozwoliła jej dojść na szczyt German, wojennej kinematografii.

O 16:30 temat zmieniono na powojenny. Ostatni sezon serialu –  ,,Czas Honoru” mówi o Powstaniu Warszawskim i to właśnie ta fabuła przyciągnęła ogrom widzów do theatre Baj. Duża sala wypełniona była po brzegi. Blaski fleszy i migawki aparatów nie ustępowały nawet na chwilę. Na scenie pojawili się aktorzy kultowego serialu wraz z dyrektorem TVP2 Jerzym Kapuścińskim i producentem Michałem Kmiecińskim. Kuba Wesołowski, Olga Bołądz and Adam Fidusiewicz zasiedli na czerwonych fotelach i z chęcią odpowiadali na pytania nie tylko prowadzącej, ale też publiczności. Galę zamknięcia III Festival Art Faktu rozpoczęła Katarzyna Sawczuk z piosenką ,,Dziewczyna z granatem”. Następnie Joanna Racewicz i Michał Olszański prosili na scenę laureatów konkursu za najlepsze reportaże. Nagrodą Prezesa TVP dla mistrza reportażu została uhonorowana Barbara Włodarczyk za cykl o Rosji ,,Szerokie tory”. Za ,,Matka, trzymaj się” Barbara Jędrzejczyk otrzymała nagrodę Grand Prix, a I miejsce w kategorii – film dokumentalny, powędrował do Katarzyny Trzask za ,,Maksimum Przyjemności”. Galę zakończył przezabawny recital Mariana Opani – wiekowego, ale wciąż w doskonałej formie.

Festival  pokazał, że polscy dziennikarze mają się czym pochwalić w dziedzinie reportażu, zarówno w skali European jak i światowej. Dla widzów zaś festival to nie tylko przegląd reportaży, ale przede wszystkim nauka postrzegania otaczającej nas rzeczywistości i wskazówka, że problemy, które powinny ujrzeć światło dzienne mogą być tuż za naszymi drzwiami. Warto o nich mówić i warto tę prawdę nagradzać.

Katarzyna Karpińska