Dialogue in a Border City

The first edition of the literary festival "City with a River" in Przemysl transformed the San River – which forms the border between Poland and Ukraine – into a unique meeting place. Over four days, at the very spot that separates the two countries, Poles and Ukrainians engaged in dialogue about what unites us. Report by Wiktor Zalewski

I edition festival literackiego „Miasto z rzeką” w Przemyślu przemieniła stanowiący granicę między Polską a Ukrainą San w unikalne miejsce meetings. Przez cztery dni w miejscu, które oddziela od siebie oba kraje, Polacy i Ukraińcy prowadzili dialogue o tym, co nas łączy.

Taki festival odbył się w Przemyślu for the first time, a jego nazwa „Miasto z rzeką” nie była przypadkowa. Głównymi bohaterami events organizatorzy uczynili Przemyśl and przepływającą przez niego rzekę San. Jest ona częścią polsko-ukraińskiej granicy – stanowi jej 54km. Festiwalowe events miały miejsce na obu jej brzegach, a panele dyskusyjne – nad samą rzeką. Miało to wyraźny wymiar symboliczny – San przestał być w tym kontekście linią podziału, naturalną barierą oddzielającą od siebie kraje, narody. Zamiast tego Polacy i Ukraińcy mogli przerzucać na nim mosty porozumienia. San stał się miejscem meetings, gdzie można rozmawiać o tym, co nas łączy.

Tematyka granicy i graniczności przewijała się w wielu festiwalowych dyskusjach. Motto events brzmiało „krawędź, styk, przejście”. Poruszano temat granicy nie tylko jako linii dzielącej dwa światy, lecz also jako unikalnego miejsca ich spotkań. To właśnie takie przygraniczne miejscowości jak Przemyśl, którym nieobce jest chłonięcie dwóch kultur i rzeczywistości, są szczególne otwarte na dialogue nie o tym, co oddziela, ale co może połączyć.

W kontekście literature role takich „łączników” odgrywają tłumacze. Ci niezbędni pośrednicy w dialogue kultur przybliżają odbiorcom cudze perspektywy, oglądy rzeczywistości. Na festival „Miasto z rzeką” tłumacze literatur Polish i ukraińskiej dzielili się swoimi doświadczeniami i odsłaniali kulisy pracy.

Podjęli się tego m.in. uczestnicy panelu „Miasto i rzeka: o tłumaczeniach i szuwarach” polscy tłumacze: Marcin Gaczkowski i Joanna Majewska-Grabowska; and prowadząca dyskusję ukraińska tłumaczka Eugenia Kuzniecova. Marcin Gaczkowski położył nacisk na fakt, że tłumaczy literaturę ukraińską wcale nie z racji poczucia misji, ale dlatego, że uważa ją za dobrą i ciekawą. Joanna Majewska-Grabowska zwróciła z kolei uwagę na pośpiech panujący wśród ukraińskich pisarzy. Pragną oni tworzyć teraz, aby jak najlepiej oddać rzeczywistość wojenną, tragizm i ogromną wagę tego, co dzieje się obecnie w ich kraju. Do kwestii tej odniosła się prowadząca rozmowę – tłumaczka Eugenia Kuzniecova. Zadała ważne i trudne pytanie: „Czy warto z tym zaczekać?”. W odpowiedzi Marcin Gaczkowski stwierdził, że przyjdzie nam zaczekać na wielką powieść. Dzieła literackie wielkich rozmiarów potrzebują bowiem przepracowanych emocji. However „literatura to dialogue pisarza z czytelnikiem” – jak przypomniał Gaczkowski. A czytelnik zawsze oczekuje od pisarza reagowania na to, co dzieje się tu i teraz.

Na festival dyskutowali nie tylko tłumacze literature ukraińskiej na język polski, lecz also ci przekładający utwory z języka Polish na inne. During panelu: „Nas pomiędzy. Literatura polska w Niemczech i w Ukrainie”, słuchacze mieli okazję pogłębić swoją wiedzę on the topic of sytuacji literature Polish za naszą zachodnią i wschodnią granicą. Lothar Quinkensein, tłumacz literature Polish na język German, mówił o tym jak nasi zachodni sąsiedzi postrzegają polskie utwory literackie. Okazuje się, że literatura polska jest za Odrą popularniejsza niż mogłoby się wydawać. Tu rok 1990 przyniósł w Niemczech prawdziwy boom. Był to however, jak podkreśla Quinkensein, zachwyt tymczasowy, dość powierzchowny i naiwny. Zasadniczo mniej uwarunkowany wiedzą, a bardziej fascynacją postrzeganym egzotycznie Wschodem. Od 2000 year obszar ten został however zbadany i powstało na jego temat wiele prac naukowych. Choć stopniowo spadało zainteresowanie German czytelnika literaturą polską wywołane tylko jej pochodzeniem, to uznani autorzy from Poland, tacy jak Joanna Bator, Andrzej Stasiuk, Szczepan Twardoch czy Olga Tokarczuk, nadal mają się dobrze w Niemczech.

Perspektywę ukraińską przybliżyła tłumaczka Olga Sheremet. Ukraina od kilkunastu lat przeżywa development rynku wydawniczego, szczególnie zauważalny od czasu Euromajdanu. Dziś zaś, obok wzrostu wagi literature ukraińskiej kosztem rosyjskiej, zaobserwować można na Ukrainie also chęć sięgania po książki polskie. Gdy Nikodem Szczygłowski, prowadzący panel, zapytał czy najpopularniejszym polskim gatunkiem literackim na Ukrainie jest reportaż, Olga Sheremet podkreśliła, że dla wielu osób, w tym dla niej samej, był to gatunek przełomowy, ułatwiający zagłębienie się w literaturę polską. Dodała, że twarzami Polish reportażu na Ukrainie są Hanna Krall i Ryszard Kapuściński.

Na festival „Miasto z rzeką” nie obawiano się poruszać also tematów trudnych, nieprzepracowanych. Panel „Central Europe: przestrzeń traumy” poświęcony był próbie znalezienia odpowiedniego języka, by o panującej we wspólnocie traumie mówić w sposób odpowiedzialny. Paneliści podkreślali, że z pomocą może tu przyjść literatura. Paweł Pieniążek, polski reporter, zwrócił uwagę na to, że pomaga ona stworzyć uniwersalny punkt odniesienia. W literaturze bowiem indywidualne historie wychodzą poza jednostki, co pomaga unaocznić odbiorcom wagę wyboru w konkretnej, trudnej sytuacji. Reporter podkreślił, że w ten sposób jednostka może pomóc całej wspólnocie doświadczyć swego rodzaju catharsis, through skupienie w sobie jej tęsknot, żalów i bólu.

Festival „Miasto z rzeką” przez cztery dni oferował wiele spotkań autorskich i paneli dyskusyjnych. Dotyczyły nie tylko literature, ale szeregu tematów ważnych obecnie dla Polaków i Ukraińców – wojny, pamięci, traumy, czy przestrzeni na dialogue. Workshop i panele skierowane do dzieci dawały szanse obcowania z kulturą also najmłodszym, a wycieczka rowerowa i joga nad Sanem – zdrowe oderwanie od całodniowego siedzenia na widowni. Ostatniego dnia festival można było also posłuchać poezji and concert.

Wydarzenia tych czterech dni dawały uczestnikom unikalną okazję obcowania z innymi w polsko-ukraińskiej wymianie myśli. Mimo sierpniowego gorąca, festival zgromadził liczną publiczność, która chętnie brała udział w dyskusjach i zadawała pytania. Miasto z rzeką – Przemyśl z Sanem – stanowiły doskonałe tło dla rozważań obejmujących relacje polsko-ukraińskie. Przygraniczna miejscowość przeobraziła się z miejsca końca jednego świata i początku innego w miejsce styku – kultur, języków, perspektyw.

Festival trwał od 14 do 17 sierpnia 2025 year. Odbył się przy wsparciu Foundation for Polish-German Cooperation.

Tekst: Wiktor Zalewski

Redakcja: Agnieszka Wójcińska